Festa dei Popoli 2019 Roma występ zespołu tanecznego POLONUS

 

ZESPOL TANCOW LUDOWYCH W RZYMIE ” POLONUS”
W Rzymie rodzi sie do zycia Zespol Tancow Ludowych ” Polonus”. Dzielo w ktorego powstanie nikt nie wierzyl, dlatego tez poczatek byl szczegolnie trudny gdyz laczyl sie z osamotnieniem w tym przedsiewzieciu. Ale zaczne od poczatku…od tego jak zrodzil sie pomysĺ zalozenia takiego Zespolu. Otoz od kilku lat pomagalam przy zorganizowaniu stoiska kulinarnego na Festa dei Popoli ( Swieto Narodow), ktore odbywa sie co roku pod koniec maja w Rzymie. Jest to okazja do spotkania sie roznych kultur i tradycji z roznych stron swiata zarowno pod wzgledem kulturalnym jak i artystycznym. Kazde panstwo moglo przygotowac wlasne potrawy i pokazac wlasne stroje, spiewy, tance…ze smutkiem obserwowalam ze Polonia wypadala bardzo ubogo, tak jakby nie bylo nas stac na nic wiecej, jakbysmy nie posiadali naszych tradycji, naszej kultury. Wtedy postanowilam ze sama postaram sie cos z tym zrobic, aby to zmienic. To wtedy zrodzil sie pomysl zalozenia Zespolu i to juz wtedy postanowilam ze pierwszy wystep odbedzie sie za rok o tej samej porze wlasnie na Festa dei Popoli. Na poczatku nikt nie wierzyl w to przedsiewziecie, prawie wszyscy uwarzali ze porywam sie z motyka na slonce. Pomogla mi tu bardzo moja wiara: ja calym sercem wierzylam że to sie uda: potrzeba uporu i determinacji. Ja w moich przedsiewzieciach lubie stac mocno nogami na ziemi: wiedzialam ze nie bedzie latwo ale ja lubie wyzwania i juz wtedy wiedzialam ze sie uda. Pierwsze potrzebowalam sali do prob: tutaj z pomoca przyszli mi nasi duszpasterze z kosciola polskiego via Botteghe Oscure 15, chociaz zaden z nich nie wierzyl ze to sie uda, mysle ze wtedy zgodzili sie abym mogla zobaczyc ze nic z tego nie bedzie. Ale jestem im wdzieczna bo to zrodzilo we mnie jeszcze wieksza sile aby isc do przodu, aby sie nie poddawac. Jestem niezmiernie wdzieczna ksiedzu Pralatowi Pawlowi Ptasznikowi, gdyz byl on pierwsza osoba ktora w to uwierzyla i ktorego zaufanie okazane mi bylo mi bardzo pomocne…noi mialam juz sale do cwiczen. Nastepnie wiedzialam ze potrzebuje choreografa, sama nie jestem ani tancerka ani choreografka i tutaj zaczeli pojawiac sie ludzie ktorzy zaczeli dzielic moje marzenie i kazdy w miare swoich mozliwosci staral sie mi pomoc. Po wielu trudach udalo sie znalezc choreografa – zawodowego Pania Hanne Korkozowicz ktora zgodzila sie przgotowac nas do wystepu. W miedzy czasie dawalam ogloszenia wszedzie gdzie sie dalo: fb, whatsap, ulotki, plakaty, w biuletynie koscielnym ze szukam chetnych do tanczenia w Zespole. Bylo bardzo trudno, chociaz juz wtedy moj duch udzielil sie i innym i wiele osob staralo mi sie pomoc. Na koniec uprosilam ksiedza pralata Pawla Ptasznika abym mogla osobiscie przemowic do ludzi po kazdej Mszy Swietej w niedziele na co sie zgodzil po dluzszym wachaniu. Bylam gotowa na wszystko aby tylko sie udalo i czulam ze to byl dobry pomysl i tak bylo, udalo sie zdobyc 5 osob w tym 3 panow. Wlasnie o panow bylo i jest najtrudniej. Pierwsza proba odbyla sie 12 stycznia 2012, przyszlo 32 osoby, jeszcze dzisiaj dostaje gesiej skorķi na wspomnienie tego wieczoru. Rzeczywistosc przerosla moje oczekiwania, chociaz wiedzialam tez 7ze wiekszosc z nich zrezygnuje, ze przyjda jeszcze inni…i tak bylo.Duza czesc po kilku probach zrezygnowala ale przychodzili nowi i tak jest do tej pory.. W tej chwili zespol liczy 22 osoby, ciagle brakuje jeszcze panow i mlodziezy- w zespole przewaza liczba kobiet moim marzeniem jest aby to byl zespol trzech generacji , chce aby wszyscy zobaczyli ze roznica wieku nie przeszkadza aby sie swietnie bawic a jednoczesnie uczynic cos pieknego. Proby mielismy raz w tygodniu po 2 godziny ale ostatni miesiac przed wystepem cwiczylismy nawet 4 razy w tygodniu, byla to bardzo ciezka praca gdyz kazdy biegl prosto z pracy i proby trwaly nawet do 23…ale kazdy dawal z siebie wszystko aby wypasc jak najlepiej. Trudno bylo robic choreografie gdyz nie bylo ani jednej proby aby byli wszyscy…niektorzy cwiczyli tylko dwa miesiace…ci ludzie sa wspaniali, jesli trzeba potrafia dac z siebie wszystko chociaz roznica charakterow czesto jest bardzo trudna i nie jest latwo isc do przodu z niektorymi sprawami a spraw zakulisowych jest bardzo duzo. Jako pierwszy taniec postanowilismy polaczyc dumnego Poloneza z energicznym Krakowiakiem: cechy charakteryzujace Narod Polski. Byl tez problem stroi…no i tutaj tez przyszli nam z pomoca nasi wspaniali kaplani za co jestem im bardzo, bardzo wdzieczna. Narazie czesc jest kupna a druga czesc wypozyczona gdyz bylo malo czasu na uszycie wszystkiego, no i jest tez problem finansowy a stroje sa bardzo drogie ale mamy tez obiecane brakujace czesci. Dla mnie osobiscie, ten kosztowny gest jest najwyzszym znakiem zaufania za ktory im bardzo serdecznie dziekuje. Sama Festa!!! Wspaniale doswiadczenie!!! Nawet deszcz nie byl w stanie nam przeszkodzic. Ludzie szczesliwi! Kazdy sie cieszyl ze sie udalo…jest oczywiscie jeszcze bardzo wiele do zrobienia ala na tak krotki czas przygotowan to byl to wspanialy wystep, no i urok strojow tez swoje zrobil. Teraz moim marzeniem sa kolejne wystepy, chce aby zobaczyl nas caly swiat: bo przeciez w Rzymie jest caly swiat. Mam mnostwo pomyslow ktore chce zrealizowac i mam nadzieje ze to sie uda. Chce abysmy byli tam gdzie inni nie moga sie dostac! Chce aby kazdy kto bedzie mial kontakt z nami, kto bedzie patrzyl na nas poczul cieplo w sercu i sie usmiechnal. Z calego serca dziekuje wszystkim za okazana pomoc i zyczliwosc. Naszym wspanialym choreografom Pani Hannie Korkozowicz i wspanialej tancerce Kamili Kuchcinskiej ktorej pomoc byla bardzo cenna i ktora zgodzila sie poprowadzic Zespol ku dalszej przygodzie. Jeszcze raz serdeczne dzieki dla kaplanow. Podziekowanie dla czlonkow Zespolu i wszystkim tym ktorzy w nas wierza. Dziekuje bardzo i do zobaczenia.
Barbara Fiuk